6 lutego 2006 r. odszedł Jan Markut ps. „Wichura” – żołnierz partyzanckiego oddz. „Ojca Jana”

©Fundacja KEDYW

(fot. Jan Markut)

Jan Markut ps. „Wichura”

ur. 11.01.1924 r. – zm. 06.02.2006 r.

Jan Markut urodził się 11 stycznia 1924 r. w gajówce w Rudzie Jastkowskiej. Syn Piotra i Katarzyny z d. Chwiej. Miał dwóch młodszych braci Stefana i Tadeusza. Był uczniem szkoły powszechnej w Jastkowicach, którą ukończył w 1939 r. Jeszcze podczas nauki w klasie 6 i 7 należał do „Strzelca” gdzie uczono przysposobienia wojskowego. Tam jak wspominał „nauczyli mnie jak kochać Ojczyznę”.

Niemiecka okupacja

W czasie okupacji pracował w brygadzie zaopatrzeniowej na kolei oraz parowozowni na stacji w Rozwadowie (dzisiejszej dzielnicy Stalowej Woli). Podczas pracy na kolei obserwował liczne transporty niemieckie jadące na wschód z uzbrojeniem i wojskiem niemieckim oraz te jadące ze wschodu, które transportowały jeńców rosyjskich, Żydów i ludność rosyjską wywożoną do Niemiec na przymusowe roboty. Podczas nieuwagi Niemców wrzucał z innymi pracownikami do wagonów chleb, w który zaopatrywał ich rozwadowski piekarz Tadeusz Skruch.

Praca konspiracyjna

W 1943 r. przez swoją wujenkę, Marię Chwiej, nawiązał kontakt z Ruchem Oporu Armii Krajowej na terenie Jastkowic. U Marii Chwiej była tzw. skrzynka kontaktowa AK na Jastkowice.  W lipcu 1943 r. Jan Markut został zaprzysiężony w domu swojej wujenki przez kapelana wojskowego ks. Franciszka Lądowicza ps. „Kalina” w obecności inspektora Obwodu „Niwa” (Nisko – Stalowa Wola) kpt. Michała Wożniaka ps. „Boruta”. W jastkowickiej AK pracował jako kurier gdzie zajmował się przenoszeniem poczty konspiracyjnej do placówek AK w Rozwadowie, Pysznicy i Ulanowie.

W 1943 r. w Święta Bożego Narodzenia został wezwany do wujenki Marii Chwiej, gdzie przebywał kpt. Michał Wożniak ps. „Boruta”, wtedy zakomunikowano jemu, że w najbliższych dniach zostanie skierowany do oddziału partyzanckiego NOW-AK „Ojca Jana” o krypt. „OP-44”. Oddział ten dowodzony przez „Ojca Jana“ Franciszka Przysiężniaka był największym i jednym z najlepiej wyposażonych oddziałów partyzanckich w okupowanej Polsce. Jan Markut jako partyzant oddziału „Ojca Jana” uczestniczył w wielu akcjach bojowych oddziału.

Porytowe Wzgórze

W czerwcu 1944 r. Jan Markut ps. „Wichura” wraz z oddziałem „Ojca Jana” walczył w największej bitwie partyzanckiej z Niemcami na terenie okupowanej Polski, która miała miejsce na tzw. Porytowym Wzgórzu w Lasach Janowskich. Dnia 14 czerwca 1944 roku oddziały partyzanckie, które skupiały ponad 3.000 żołnierzy Armii Krajowej (AK), Batalionów Chłopskich (BCh), Armii Ludowej Ziemi Lubelskiej (AL) i partyzantów sowieckich, zostały okrążone przez 30-tysięczny korpus Niemiecki podczas operacji o kryptonimie „Sturmwind I”, której celem było ostateczne rozprawienie się z polskimi partyzantami Lasów Janowskich i okolic. Na kilka dni przed operacją, Niemcy stworzyli 130 kilometrowy pierścień wokół lasów lipskich i janowskich składający się z 30.000 żołnierzy. W nocy z 14 na 15 czerwca żołnierze oddziału „Ojca Jana” dowodzeni przez por. Bolesława Usowa „Konara” po ciężkich walkach przebili niemiecki pierścień, pozwalając wyjść z okrążenia prawie wszystkim partyzantom. W bitwie zginęło około 250 partyzantów i około 500 Niemców.

Nowa sowiecka okpuacja i aresztowanie

W sierpniu 1944 roku Oddział „Ojca Jana” został rozwiązany i Jan Markut powrócił do rodzinnego domu. Podczas wizyty u kolegi dowiedział się od jego matki, że go poszukuje NKWD. Wkrótce zostaje aresztowany przez NKWD w domu swojego kolegi w Jastkowicach. Podczas nieuwagi sowieckiego żołnierza udaje mu się zbiec. Kilka miesięcy później w Wigilię Bożego Narodzenia 1944 roku zostaje kolejny raz aresztowany przez NKWD. Tym razem zostaje skazany wyrokiem Wojennego Trybunału Wojskowego Ukraińskiego Frontu na siedem lat za przynależność do Armii Krajowej i zostaje zesłany na Syberię.

„Syberiada”

Na Syberi spędził 4 lata w tragicznych warunkach. Pierwsze kilka miesięcy w obozie w Charkowie, a następnie wywieziony na daleką Syberię do Norylska, gdzie pracował w obozie pracy od czerwca 1945 r. do września 1948 r. przy budowie Elektrowni Norylsk.

©Fundacja KEDYW

„Syberiada” Jana Markuta – . (fot. Zbigniew Markut)

fot. Jan Markut

Zaświadczenie Państwowego Urzędu Repatriacyjnego w Białej Podlaskiej z 1948 r. (fot. Jan Markut)

Do Polski powrócił w październiku 1948 roku. Był aktywnym działaczem organizacji kombatanckich m.in Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Autor książki Jan Markut „Wspomnienia” (2004 r.). Zmarł 6 lutego 2006 roku. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 11 lutego 2006 roku, spoczywa na cmentarzu parafialnym w Jastkowicach.

©Fundacja KEDYW

Jan Markut ps. „Wichura” w 1993 r. (fot. Jan Markut)

Cześć Jego Pamięci!

 

MW

źródła: Jan Markut „Wspomnienia”, Stanisław Puchalski „Partyzanci Ojca Jana”, Zbigniew Markut.


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *