5-6 sierpnia ’43 – Akcja „Pensjonat” Kedywu AK Podokr臋gu Rzesz贸w na wiezienie w Ja艣le

Akcja na wi臋zienie w Ja艣le na szkicu autorstwa jednego z uczestnik贸w – Stanis艂awa Kostki „D膮browy”

Kierownictwo Walki Podziemnej w komunikacie nr 9 z 19 sierpnia 1943 r. meldowa艂o do Londynu:聽– 鈥W nocy z 5 na 6 sierpnia Oddzia艂 Si艂 Zbrojnych w Kraju przeprowadzi艂 akcj臋 uwolnienia wi臋藕ni贸w politycznych w Ja艣le鈥.聽Og贸艂em uwolniono 180 wi臋藕ni贸w. Jasielska akcja pod kryptonimem 鈥濸ensjonat鈥 (lub 鈥濧kcja W鈥) by艂a jedn膮 z najbardziej udanych i najg艂o艣niejszych nie tylko na terenie Okr臋gu AK Krak贸w i Podokr臋gu AK Rzesz贸w. Odbi艂a si臋 ona szerokim echem w ca艂ej okupowanej Polsce i na emigracji. M贸wi艂y o niej r贸wnie偶 alianckie rozg艂o艣nie radiowe.

W po艂owie 1943 r. na Podkarpaciu nast膮pi艂a kolejna fala licznych aresztowa艅 cz艂onk贸w Armii Krajowej. Spowodowana ona by艂a wykryciem niezale偶nych od siebie siatek konspiracyjnych. Gestapo aresztowa艂o i osadzi艂o w wi臋zieniu w Ja艣le wielu ludzi z Kedywu, w tym m.in. szefa tutejszego o艣rodka kpt. Juliana M眉llera ps. 鈥濵ierzanowski鈥, 偶o艂nierzy teren贸wki AK i z siatki wywiadu na lotnisku w Kro艣nie na czele z rotmistrzem Janem Ptakiem ps. 鈥濲anek鈥, szefem ekspozytury Oddzia艂u II聽 Komendy G艂贸wnej AK oraz cz艂onk贸w grupy sabota偶owej operuj膮cej na terenie rafinerii w Gliniku Mariampolskim.

Przeciwdzia艂anie 鈥瀢sypie鈥

Niemcom uda艂o si臋 cz臋艣ciowo rozbi膰 miejscowy, jasielsko-kro艣nie艅ski o艣rodek Kedywu o kryptonimie 鈥濷lgierd鈥 i o艣rodek gorlicki o kryptonimie 鈥濫dward鈥. Wszystkich uwi臋zionych akowc贸w i wi臋藕ni贸w z innych ugrupowa艅 i organizacji ruchu oporu w brutalny spos贸b przes艂uchiwano w gmachu jasielskiego Gestapo, w budynku 鈥濨ursy鈥. Prawie codziennie gestapowcy mordowali wi臋藕ni贸w na miejscowym cmentarzu 偶ydowskim lub w lesie w Warzycach.

Te tragiczne wydarzenia sprawi艂y, 偶e 艣rodowisko ruchu oporu na Podkarpaciu by艂o przygn臋bione i zaniepokojone. Martwiono si臋 wiadomo艣ciami o kolejnych aresztowaniach,聽o maltretowaniu przes艂uchiwanych, o metodach wymuszania zezna艅, obawiano si臋 dalszego rozszerzania wsypy. Wobec zaistnia艂ej sytuacji szef Kedywu Podokr臋gu AK Rzesz贸w, por. Zenon Sobota ps. 鈥濳orczak鈥, chc膮c przerwa膰 represje i uratowa膰 偶ycie uwi臋zionym wszcz膮艂 starania o uzyskanie zgody wy偶szego szczebla AK na przeprowadzenie akcji ich odbicia.

Wydawa艂o si臋 to jednak prawie niemo偶liwe. Jasielskie wi臋zienie by艂o bowiem najwi臋kszym na Podkarpaciu i znajdowa艂o si臋 w centrum miasta. By艂o bardzo mocno strze偶one oraz zabezpieczone, otoczone聽 pot臋偶nym i wysokim murem. W wartowni czuwali uzbrojeni stra偶nicy, na oddzia艂ach dy偶urni, a w mieszkaniach prywatnych na terenie obiektu przebywali mieszkaj膮cy tam stra偶nicy. Byli nimi volksdeutsche, Ukrai艅cy i Polacy. Poszczeg贸lne cz臋艣ci wi臋zienia by艂y oddzielone od siebie licznymi 偶elaznymi, zamykanymi kratami. Na zewn膮trz obiektu nieustannie kr膮偶y艂y uzbrojone, w gotowe w ka偶dej chwili do wystrza艂u pistolety maszynowe, patrole jednostki Schupo. Wielokrotnie te偶, o ka偶dej porze dnia i nocy, do wi臋zienia przyje偶d偶ali gestapowcy z 鈥濨ursy鈥. W s膮siedztwie gmachu znajdowa艂a si臋 plac贸wka 艂膮czno艣ci Wehrmachtu, a niedaleko rozlokowane by艂y plac贸wki Gestapo, Kripo, Sonderdienstu, Bahnschutzu, 偶andarmerii wojskowej, koszary kompanii Schutzpolizei oraz posterunek polskiej granatowej policji. Nie licz膮c stacjonuj膮cej na terenie Gamratu kompanii wojska, w samym mie艣cie Niemcy dysponowali ponad dwustu uzbrojonymi lud藕mi.

Rozkaz: uwolni膰 wi臋zionych

I mo偶e w艂a艣nie dlatego, 偶e ma艂o kto si臋 spodziewa艂, i偶 mo偶na porwa膰 si臋 na akcj臋 na to wi臋zienie, zapad艂a decyzja pozytywna. Rozkaz komendanta okr臋gu krakowskiego AK p艂k. J贸zefa Spychalskiego ps. 鈥濴uty鈥, co do uwolnienia aresztowanych z wi臋zienia w Ja艣le otrzyma艂 Podokr臋g AK Rzesz贸w 14 lipca 1943 r. Przygotowuj膮cy akcj臋 i kompletuj膮cy zesp贸艂 uderzeniowy do jej przeprowadzenia, ppor. Zenon Sobota 鈥濳orczak鈥, zdawa艂 sobie spraw臋, 偶e musi by膰 ona przeprowadzona perfekcyjnie, z zaskoczenia, szybko, sprawnie i w du偶ej dyscyplinie.

Trzech bohater贸w przysz艂ej akcji na wi臋zienie w Ja艣le; Zbigniew Zawi艂a 鈥炁籦ik鈥, Zbigniew Cerkowniak 鈥濨oruta鈥 i Stanis艂aw Kostka 鈥濪膮browa鈥, wyjecha艂o z Przemy艣la do Jas艂a 24 lipca 1943 r. Nikt z nich nie by艂 nigdy w tym mie艣cie, pos艂ugiwali si臋 opisem i szkicem sytuacyjnym 鈥濳orczaka鈥. Szli z dworca kolejowego, min臋li budynek wi臋zienny i dotarli do willi Ludwika i Florentyny聽 Madejewskich przy ulicy Mickiewicza. Ten dom sta艂 si臋 ich kwater膮 i miejscem przygotowa艅 do akcji okre艣lonej kryptonimem 鈥濸ensjonat鈥. Wspiera艂a ich w tym ca艂a czteroosobowa rodzina Madejewskich.

In偶ynier Ludwik Madejewski ps. 鈥濧ntoni鈥, 鈥炁乽kasz鈥, pracowa艂 na rzecz wywiadu i zbiera艂 dane dotycz膮ce przemys艂u naftowego dla siatki 鈥濼ytus鈥 Komendy G艂贸wnej AK. Jego 偶ona Florentyna ps. 鈥濧ntonina鈥, 鈥炁乽kaszowa鈥 pracowa艂a w Polskim Komitecie Opieku艅czym i pomaga艂a wi臋藕niom w Ja艣le, by艂a 艂膮czniczk膮 mi臋dzy stra偶nikami miejscowego wi臋zienia a szefem Kedywu Podokr臋gu聽 ppor. 鈥濳orczakiem鈥, pomaga艂a przesiedle艅com. Z ruchem oporu zwi膮zani byli tak偶e ich synowie. Starszy, Ludwik-junior ps. 鈥濳rupa鈥, by艂 偶o艂nierzem Kedywu, m艂odszy Zdzis艂aw ucz臋szcza艂 na tajne komplety gimnazjalne. W przygotowaniach akcji aktywnie pomagali stra偶nicy wi臋zienni – Jan Wawszczak i pracuj膮cy dla wywiadu AK聽 J贸zef Okwieka ps. 鈥濼r贸jka鈥, kt贸ry p贸藕niej wzi膮艂 w niej bezpo艣redni udzia艂.

Plan ataku

Kilkakrotnie przesuwany termin ataku ostatecznie ustalono na noc z 5 na 6 sierpnia 1943 r. Pe艂ny sk艂ad zespo艂u Kedywu Podokr臋gu AK Rzesz贸w przedstawia艂 si臋 nast臋puj膮co: dow贸dca – ppor. Zenon Sobota ps. 鈥濳orczak鈥 i podlegli mu przybyli z przemyskiego o艣rodka kryptonim 鈥濴eon鈥 – plut. pchor. Zbigniew Zawi艂a ps. 鈥炁籦ik鈥 (od niedawna zast臋pca szefa Kedywu Podokr臋gu), ppor. Zbigniew Cerkowniak ps. 鈥濨oruta鈥, kpr. pchor. Stanis艂aw Kostka ps. 鈥濪膮browa鈥 oraz harcerz Stanis艂aw Magura ps. 鈥濸aw鈥 i plut. J贸zef Okiewka聽 ps. 鈥濼r贸jka鈥, obaj z tutejszego o艣rodka 鈥濷lgierd鈥. Przez dwa dni zesp贸艂 dywersyjny dopracowywa艂 szczeg贸艂y i analizowa艂 ca艂y przebieg akcji w pokoiku na poddaszu w willi Madejewskich.

W dniu 5 sierpnia, po odprawie, zjedli obiad, nast臋pnie odbyli zbiorow膮 lekcj臋 j臋zyka niemieckiego oraz indywidualnie dokonali przegl膮du i przygotowali sw膮 bro艅. Na ich uzbrojenie sk艂ada艂y si臋: jeden pistolet maszynowy typu bergmann, trzy visy, czeska zbrojovka, nagan, ma艂okalibrowy pistolet typu browning聽 i dwa r臋czne granaty. W贸wczas nadszed艂 niepokoj膮cy meldunek od 鈥濼r贸jki鈥, m贸wi膮cy o tym, 偶e gestapowcy zabrali na przes艂uchanie majora Ptaka. 鈥濳orczak鈥 przez jaki艣 czas waha艂 si臋 czy w zwi膮zku z tym akcji nie prze艂o偶y膰. Po kr贸tkiej analizie zdecydowa艂 si臋 jednak do niej przyst膮pi膰 licz膮c, 偶e wieczorem 鈥濲anek鈥 zostanie odwieziony do wi臋zienia. Wszystkim uczestnikom na tym bardzo zale偶a艂o, gdy偶 mieli 艣wiadomo艣膰, 偶e musz膮 go uwolni膰 poniewa偶 jest strasznie zmaltretowany, a w toku 艣ledztwa zerwano mu wszystkie paznokcie.

Uderzenie

Ci膮gn膮ce si臋 wolno minuty oczekiwania po kolacji, akowcy wype艂niali wsp贸lnym 艣piewaniem i gr膮 w szachy. Po godzinie policyjnej na poddaszu trwa艂y ostatnie przygotowania do wyj艣cia. Przed dwudziest膮 trzeci膮, po po偶egnaniu si臋 z domownikami, wyszli jeden za drugim i skryli si臋 pod os艂on膮 nocy. Prowadzi艂 ich doskonale znaj膮cy Jas艂o 鈥濸aw鈥. W deszczu, cicho i ostro偶nie przemieszczali si臋 w kierunku wi臋zienia. Forsuj膮c kolejne p艂oty, siatki i ogr贸dki dotarli do zaro艣li znajduj膮cych si臋 naprzeciwko wej艣cia do tego pot臋偶nego obiektu. Przed nimi znajdowa艂 si臋 chodnik, ulica i tu偶 przed murem wi臋ziennym drugi chodnik biegn膮cy ze stacji kolejowej do parku, a dalej do centrum miasta.

Ca艂a pi膮tka ukryta za聽 krzewami w napi臋ciu oczekiwa艂a na znak maj膮cego wkr贸tce wyj艣膰 z bramy 鈥濼r贸jki鈥. Nagle cisz臋 nocn膮 przerwa艂 odg艂os silnik贸w. Przed wi臋zienie podjecha艂y dwa samochody z Niemcami i skierowa艂y snop swych 艣wiate艂 dok艂adnie na krzaki za kt贸rymi schowali si臋 ludzie 鈥濳orczaka鈥. Przez ich g艂owy przemkn臋艂a my艣l, 偶e to ju偶 koniec, 偶e kto艣 zdradzi艂 ich plany i znale藕li si臋 w potrzasku. Na szcz臋艣cie 偶adnemu z nich nie drgn臋艂a r臋ka i nikt nie wystrzeli艂. Po chwili samochody wroga odjecha艂y zostawiaj膮c po sobie odci艣ni臋te聽 w b艂ocie 艣lady k贸艂. Akowcy odetchn臋li. Na kr贸tko. Bowiem ju偶 chwil臋 p贸藕niej tu偶 obok nich przeszed艂 uzbrojony patrol schupowc贸w. Potem zapad艂a d艂u偶sza cisza.

Oko艂o godziny dwudziestej trzeciej w uchylonej bramie wi臋ziennej b艂ysn臋艂o wyczekiwane 艣wiat艂o z lampy naftowej. Uczyni艂 to 鈥濼r贸jka鈥, kt贸ry sko艅czy艂 s艂u偶b臋 i poprosi艂 innego stra偶nika o wypuszczenie go na zewn膮trz wi臋zienia. Na um贸wiony znak jeden za drugim: 鈥濳orczak鈥, 鈥濨oruta鈥, 鈥炁籦ik鈥 i 鈥濪膮browa鈥 sforsowali bram臋 i sterroryzowali otwieraj膮cego j膮 stra偶nika. 鈥濨oruta鈥 natychmiast zamkn膮艂 bram臋, za kt贸r膮 pozosta艂 na ubezpieczeniu i obserwacji 鈥濸aw鈥. Dow贸dca akcji ruszy艂 ze swymi lud藕mi pod gmach wi臋zienia. 鈥炁籦ik鈥 prowadzi艂 rozbrojonego stra偶nika. Przej臋tym od niego kluczem 鈥濼r贸jka鈥 otworzy艂 furt臋 w kracie pod wartowni膮.

鈥濳orczak鈥 i 鈥濨oruta鈥 swym nag艂ym wej艣ciem zaskoczyli graj膮cych w karty stra偶nik贸w, kt贸rzy nie stawili oporu i dali si臋 im rozbroi膰. Nast臋pnie obaj skierowali si臋 do mieszka艅 prywatnych wyci膮gaj膮c z nich pozosta艂ych stra偶nik贸w. W tym czasie 鈥濪膮browa鈥 uda艂 si臋 na drugie pi臋tro i tam na oddziale politycznym pojma艂 kolejnego stra偶nika. Do艂膮czy艂 on do pozosta艂ych koleg贸w zamkni臋tych w piwnicznej ciemnicy.

Uwolnienie wi臋藕ni贸w

W chwili gdy聽 鈥濳orczak鈥 i jego ludzie weszli do wi臋zienia, wi臋kszo艣膰 wi臋藕ni贸w ju偶 spa艂a. Przyst臋puj膮c do ich wypuszczania, aby unikn膮膰 paniki i zamieszania, akowcy postanowili udawa膰 gestapowc贸w. Chcieli jak najszybciej uformowa膰 kolumn臋 marszow膮 i niezw艂ocznie opu艣ci膰 wi臋zienie.

聽Aby zachowa膰 porz膮dek 鈥濼r贸jka鈥 do pomocy dopu艣ci艂 tylko kilku najbardziej zaufanych z wi臋藕ni贸w, m.in. Czes艂awa Starzyka ps. 鈥濶atan鈥 i Franciszka Krzy艣kowa ps. 鈥濳oral鈥. Cele po kolei otwiera艂 鈥濼r贸jka鈥, a pozostali, w spos贸b typowy dla Niemc贸w g艂o艣no krzycz膮c wyczytywali z kartki nazwiska i w j臋zyku niemieckim wzywali do wyj艣cia kolejnych wi臋藕ni贸w. Przera偶onych aresztant贸w ustawiano twarzami przy 艣cianie.

Pocz膮tkowo nikt nie domy艣la艂 si臋, 偶e w tej chwili realizuje si臋 ich sen o wolno艣ci.聽 W ubranych w b艂yszcz膮ce, czarne p艂aszcze, wysokie buty i tyrolskie kapelusze, uzbrojonych m臋偶czyznach nie rozpoznawali 偶o艂nierzy polskiego podziemia. Lecz kiedy po raz kolejny z twarzy dow贸dcy akcji spad艂a za艂o偶ona wcze艣niej po艅czocha, kt贸ry艣 z wi臋藕ni贸w krzykn膮艂: 鈥濳orczak鈥! – zapanowa艂a ogromna rado艣膰, a 艣miech miesza艂 si臋 z p艂aczem. Po jakim艣 czasie uda艂o si臋 jednak opanowa膰 sytuacj臋 oraz zaprowadzi膰 porz膮dek i dyscyplin臋.

鈥濪膮browa鈥 z grup膮 najsilniejszych i najbardziej sprawnych wi臋藕ni贸w zszed艂 do piwnicy, gdzie 鈥濼r贸jka鈥 rozda艂 im bro艅, dziewi臋tna艣cie starych manlicher贸w i amunicj臋. Z rozbitych magazyn贸w wi臋藕niom rozdano r贸偶ne cz臋艣ci garderoby, g艂贸wnie okrycia wierzchnie, koce i chleb na drog臋. Z pieni臋dzy, kt贸re przyni贸s艂 ze sob膮 鈥濳orczak鈥, 鈥炁籦ik鈥 podzieli艂 mi臋dzy nich jako zapomogi po kilkaset z艂otych. Rozpocz臋to przygotowania do wyj艣cia.

Odwr贸t

Uzbrojeni wi臋藕niowie mieli stanowi膰 przedni膮 i tyln膮 stra偶. W pewnej chwili kto艣 zameldowa艂 鈥濳orczakowi鈥, 偶e w jednym z pomieszcze艅 mieszkalnych 艣pi jeszcze nie zauwa偶ony dotychczas, b臋d膮cy na us艂ugach niemieckich stra偶nik Jan Musia艂. Nie trac膮c ani chwili, aby nie zaalarmowa艂 hitlerowc贸w, pod jego drzwi udali si臋 鈥濨oruta鈥, 鈥濪膮browa鈥 i 鈥濼r贸jka鈥. Ten ostatni zapuka艂 do drzwi i zawo艂a艂 do znajduj膮cego si臋 tam stra偶nika, 偶e wzywa go naczelnik. Kiedy drzwi si臋 uchyli艂y, 鈥濨oruta鈥 zablokowa艂 je butem i przystawi艂 do piersi obudzonego luf臋 swego visa. Tamten chwyci艂 za ni膮 chc膮c j膮 skierowa膰 w kierunku twarzy 鈥濨oruty鈥. Przez chwil臋 walczyli ze sob膮. Nagle pad艂 strza艂. Ranny w r臋k臋 stra偶nik ju偶 nie stawia艂 oporu. 鈥濪膮browa鈥 i 鈥炁籦ik鈥 za艂o偶yli mu opatrunek i odprowadzili go do piwnicy.

Pomimo wcze艣niejszych oczekiwa艅 i nadziei, 偶e major Ptak zostanie odwieziony po przes艂uchaniu do wi臋zienia, w艣r贸d uratowanych go nie by艂o. 鈥濳orczak鈥 postanowi艂 poczeka膰 jeszcze p贸艂 godziny. Liczy艂 na to, 偶e mo偶e 鈥濲anek鈥 zostanie jednak przywieziony z 鈥濨ursy鈥. Niestety czas up艂yn膮艂 i dow贸dca akcji z 偶alem podj膮艂 decyzj臋, 偶e d艂u偶ej czeka膰 nie mo偶na. Jak si臋 oka偶e, nast臋pnego dnia hitlerowcy rozstrzelaj膮 rotmistrza Ptaka w lesie warzyckim.

Przed wyj艣ciem akowcy przeci臋li jeszcze kable telefoniczne na wartowni. Przygotowuj膮c膮 si臋 do opuszczenia wi臋zienia聽 kolumn臋 marszow膮 鈥濳orczak鈥 pouczy艂, 偶e po wyj艣ciu z budynku nie wolno im rozmawia膰 i pali膰 papieros贸w oraz nakaza艂, 偶e musz膮 bezwzgl臋dnie s艂ucha膰 rozkaz贸w. W mi臋dzyczasie 鈥濨oruta鈥 poinformowa艂 innych wi臋藕ni贸w pozostaj膮cych w celach, w tym pospolitych i kryminalnych, 偶e po pi臋tnastu minutach mog膮 je opuszcza膰 i ucieka膰.

Przesz艂o p贸艂 godziny po p贸艂nocy聽 鈥濳orczak鈥 z 鈥濨orut膮鈥 wyprowadzili ca艂膮 grup臋 wi臋藕ni贸w. W 艣rodku kolumny piecz臋 nad uwolnionymi sprawowa艂 鈥炁籦ik鈥, a stra偶膮 tyln膮 dowodzi艂 鈥濪膮browa鈥. Przewodnikiem ca艂ej przesz艂o 70-osobowej grupy by艂 bardzo dobrze znaj膮cy okolice Jas艂a 鈥濸aw鈥. Po wyj艣ciu zasadniczej grupy, po kilkunastu minutach, grupkami lub pojedynczo uciekali poza teren miasta inni wi臋藕niowie. Jako pierwsi wyszli w grupce 偶o艂nierze sowieccy. W tym czasie obudzi艂 si臋 艣pi膮cy na wie偶yczce wartowniczej stra偶nik Stanis艂aw Gunia. Uwolni艂 on z celi uwi臋zionych stra偶nik贸w. Przestraszeni tym co zasz艂o zacz臋li zbiera膰 znajduj膮cych si臋 jeszcze na podw贸rzu i wewn膮trz budynku wi臋藕ni贸w. Do budynku powr贸ci艂o te偶 kilka os贸b, kt贸re obawia艂y si臋 o los zagro偶onych represjami swych rodzin. Gunia zacz膮艂 strzela膰 w powietrze, by zaalarmowa膰 Niemc贸w i sprawi膰 wra偶enie, 偶e stawiali op贸r. Dw贸ch stra偶nik贸w uda艂o si臋 biegiem do siedziby Gestapo.

Niemiecki po艣cig

Po kilkunastu minutach wszystkie s艂u偶by hitlerowskie w mie艣cie zosta艂y postawione na nogi. Og艂oszono alarm w ca艂ym regionie. Od 艣witu obstawiono skrzy偶owania dr贸g, rozpocz臋to penetracj臋 lotnicz膮, przeszukiwania okolicznych wsi, poci膮g贸w i stacji kolejowych. Wie艣膰 o uwolnieniu wi臋藕ni贸w politycznych pod bokiem silnych formacji hitlerowskich rozesz艂a si臋 po Ja艣le i regionie lotem b艂yskawicy i napawa艂a serca Polak贸w otuch膮 i nadziej膮 na lepsze czasy.

Funkcjonariusze jasielskiego Gestapo聽 przes艂uchiwali stra偶nik贸w. Gunia trafi艂 do obozu w Szebniach gdy偶 postawiono mu zarzut, 偶e nie dostrzeg艂 samochod贸w, kt贸rymi rzekomo wywieziono wi臋藕ni贸w. Niemcy s膮dzili bowiem, 偶e 艣lady po ko艂ach samochodowych znajduj膮ce si臋 przed wi臋zieniem nale偶a艂y do aut uczestnik贸w akcji. Przekonani byli, 偶e by艂 to du偶y oddzia艂 le艣ny. Deszcz zaciera艂 wszelkie inne 艣lady.

Gestapowcy szybko zorientowali si臋, 偶e w uwolnieniu wi臋藕ni贸w bra艂 udzia艂 Okwieka. Natychmiast przeszukano jego mieszkanie, ale ani jego ani jego ci臋偶arnej 偶ony Zofii ps. 鈥瀂o艣ka鈥 nie znale藕li. W tym czasie by艂a ona w drodze do konspiracyjnej kwatery w Krakowie. Towarzyszy艂a jej w podr贸偶y Maria Niezgodowa ps. 鈥濻arnowa鈥. Trzy tygodnie p贸藕niej Okwiekowa urodzi艂a c贸reczk臋 Bogumi艂臋.

Powr贸膰my jednak do uciekaj膮cej kolumny by艂ych wi臋藕ni贸w. Pod eskort膮 uczestnik贸w akcji przesz艂a ona ulic膮 Kolejow膮 przez tory, min臋艂a klasztor si贸str wizytek i kierowa艂a si臋 dalej. Szli w idealnej ciszy, w ciemno艣ciach i w strugach deszczu. Zaciera艂 on 艣lady聽 i utrudnia艂 po艣cig, ale bardzo przeszkadza艂 w marszu i tak os艂abionym wi臋藕niom. Kilku z nich nie mog艂o i艣膰. Zmasakrowanego w trakcie 艣ledztwa kapitana Rakszawskiego, ca艂y czas trzeba by艂o nie艣膰, a niekt贸rych musieli podtrzymywa膰 inni. W zagajniku ko艂o 呕贸艂kowa 鈥濳orczak鈥 zarz膮dzi艂 kr贸tki post贸j. Do miasta powr贸ci艂 鈥濸aw鈥, a w kierunku Gorlic uda艂a si臋 grupa oko艂o dwudziestu os贸b. Po ich od艂膮czeniu si臋 pozostali skierowali si臋 w stron臋 B贸brki. O 艣wicie, bardzo zm臋czeni, dotarli do lasu na skraju Glinika Niemieckiego. Przeszli ponad siedem kilometr贸w. Czekaj膮c na noc, by m贸c niepostrze偶enie i bezpiecznie kontynuowa膰 marsz, opatrywano rannych i odpoczywano. Wieczorem po zapadni臋ciu zmroku 鈥濳orczak鈥 przed frontonem uwolnionych podzi臋kowa艂 uczestnikom akcji i poinformowa艂 wszystkich, 偶e przedstawi ich do odznacze艅. Tak te偶 si臋 p贸藕niej sta艂o.

Reakcje hitlerowc贸w

Cz艂onkowie zespo艂u bojowego, kt贸rzy bezpo艣rednio uczestniczyli w akcji otrzymali krzy偶e Virtuti Militari, a 鈥濸awiowi鈥 przyznano Krzy偶 Walecznych. Grupa zn贸w si臋 rozdzieli艂a. 鈥濳orczak, 鈥濼r贸jka鈥 i 鈥炁籦ik鈥 w towarzystwie dw贸ch uwolnionych kobiet skierowali si臋 w kierunku Odrzykonia, kilku ludzi pod膮偶y艂o聽 w stron臋 Dukli, a pozostali w liczbie oko艂o czterdziestu os贸b pod dow贸dztwem 鈥濨oruty鈥 wraz z 鈥濪膮brow膮鈥, uzbrojeni we wszystkie zabrane karabiny, pod膮偶yli w kierunku Podniebyla – Miejsca Piastowego – Haczowa i Komborni.

Niemcy za wszelk膮 cen臋 chcieli schwyta膰 uczestnik贸w akcji i ludzi im pomagaj膮cych. Spraw膮 uwolnienia wi臋藕ni贸w zainteresowa艂 si臋 sam generalny gubernator Hans Frank, a efektem tego by艂a zmiana na stanowiskach szefa Gestapo i naczelnika wi臋zienia w Ja艣le. Dotychczasowego szefa Grenzpolizeikommissariatu w Ja艣le Wilhelma Raschwitza przesuni臋to do Nowego S膮cza, a na jego miejsce nadano Heinricha Hamanna. W miejsce naczelnika wi臋zienia dra Iwana Diducha przyby艂聽 wy偶szy funkcjonariusz stra偶y wi臋ziennej聽z Tarnowa Jakub Derla. Ponadto gubernator Frank wezwa艂 do siebie starost臋 jasielskiego dr. Waltera Gentza, kt贸rego podda艂 ostrej krytyce.

Niemcy rozszerzyli i spot臋gowali poszukiwania uwolnionych oraz 鈥濳orczaka鈥, 鈥濼r贸jki鈥 i ich rodzin. Aresztowali szwagierk臋 鈥濼r贸jki鈥 i jej siostr臋. Niemcy szukali tak偶e os贸b, kt贸re mog艂y wspiera膰 i udziela膰 pomocy w przygotowaniu i przeprowadzeniu akcji. Obserwowali dom Madejewskich. W ich r臋ce jesieni膮 1943 r. wpad艂 kurier, kt贸ry przewozi艂 dokumenty i materia艂y z danymi o wydobyciu ropy i jej zapasach w okr臋gu jasielskim. Przekaza艂 on, 偶e przygotowuje je jaki艣 in偶ynier z Jas艂a. Trop prowadzi艂 do Madejewskiego. Istnieje te偶 wersja, 偶e pewien konfident niemiecki zaprzyja藕ni艂 si臋 ze s艂u偶膮c膮 Madejewskich, kt贸ra wygada艂a mu, 偶e po nocach jacy艣 ludzie przesiadywali w domu i co艣 przygotowywali. Kto艣 te偶 m贸g艂 ujawni膰, 偶e 鈥濼r贸jka鈥 i jego 偶ona, kt贸ra by艂a domow膮 krawcow膮 Madejewskich bardzo cz臋sto ich odwiedzali. M贸wiono te偶, 偶e zdradzi艂聽 jeden z gospodarzy z聽 呕贸艂kowa, kt贸ry dostarcza艂 do ich domu nabia艂, a przed kt贸rym otworzy艂 si臋 鈥炁乽kasz鈥.

Rodzin臋 Madejewskich aresztowano 3 stycznia 1944 r. Dzie艅 p贸藕niej zostali pojmani bracia Stanis艂aw ps. 鈥濸aw鈥 i Jan ps. 鈥淜oliber鈥 – Magurowie, a 5 stycznia w r臋ce Niemc贸w wpad艂 Kazimierz Pietruszka ps. 鈥濸a艂ka鈥, 鈥濧rab鈥, kolega Zdzis艂awa Madejewskiego, kt贸remu tak偶e postawiono zarzut udzielania pomocy 鈥濳orczakowi鈥 podczas napadu na wi臋zienie w Ja艣le. 13 stycznia 1944 r. ca艂a grupa aresztowanych zosta艂a przewieziona do wi臋zienia przy ulicy Montelupich w Krakowie. Najprawdopodobniej聽 in偶. Madejewski z synami Ludwikiem – juniorem i Zdzis艂awem oraz Jan Magura zgin臋li jako zak艂adnicy w dniu 4 lutego 1944 r.聽 w Niepo艂omicach lub w Gr臋ba艂owie, po nieudanym zamachu polskiego ruchu oporu na Hansa Franka. Okoliczno艣膰 艣mierci Stanis艂awa Magury i Kazimierza Pietruszki s膮 nieznane, a sta艂o si臋 to najprawdopodobniej w drugiej po艂owie lutego w okolicach Krakowa. Florentyn臋 Madejewsk膮 hitlerowcy przewie藕li 30 marca tego偶 roku do wi臋zienia w Ja艣le i nast臋pnego dnia rozstrzelano j膮 w lesie warzyckim wraz z trzema kurierami 艂emkowskimi鈥 .

Wies艂aw Hap / podkarpackahistoria.pl

Przedrukowano dzi臋ki uprzejmo艣ci portalu podkarpackahistoria.pl


Pierwsze w Polsce Muzeum Kedywu – elitarnego pionu dywersyjnego Armii Krajowej powstaje w czynie spo艂ecznym z inicjatywy Fundacji KEDYW. Nasza dzia艂alno艣膰 opiera si臋 na wolontariacie i darowiznach ludzi dobrej woli. Bez twojego wsparcia nie osi膮gniemy celu! WESPRZYJ NAS!聽

Konto bankowe: SANBank Nadsa艅ski Bank Sp贸艂dzielczy
Nr konta: 05 9430 0006 0046 7597 2000 0001
KOD SWIFT: POLUPLPR
Lub bezpiecznie kart膮 p艂atnicz膮 przez system p艂atno艣ci PayPal

Dodaj komentarz

Tw贸j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt贸rych wype艂nienie jest wymagane, s膮 oznaczone symbolem *