14 stycznia 1908 r. urodził się Kazimierz Zahorecki – współtwórca SZP w Stalowej Woli

Kazimierz Zahorecki
14 stycznia 1908 – 25 czerwca 1940
Współtwórca Służby Zwycięstwu Polski (SZP) w Stalowej Woli
Żołnierz Związku Walki Zbrojnej w Stalowej Woli (ZWZ Obwód Nisko-Stalowa Wola)
Kazimierz Zahorecki urodził się 14 stycznia 1908 roku w Warszawie (wówczas pod zaborem rosyjskim, obecnie woj. mazowieckie). Był synem Jana i Heleny z d. Gierałtowska. Był absolwentem Wydziału Mechanicznego Politechniki Warszawskiej. W okresie II RP pracował w Zbrojeniowni Wojska Polskiego nr 2 na warszawskiej Pradze, po czym wyjechał do Starachowic (woj. świętokrzyskie), gdzie zatrudniony został w Towarzystwie Starachowickich Zakładów Górniczych SA. W lutym 1938 roku przeprowadził się do nowo budowanego miasta Stalowej Woli (woj. lwowskie, obecnie woj. podkarpackie) i rozpoczął pracę w nowo wybudowanych Zakładach Południowych – Centralnego Okręgu Przemysłowego.
Niemiecka okupacja
Po niemieckiej agresji na Polskę porzucił pracę w ZP. Prawdopodobnie po groźbie Niemców w grudniu 1939 roku powrócił do pracy w ZP przemianowanych początkowo w niemieckie zakłady zbrojeniowe „Reichswerke Hermann Göring – Werk Stalowa Wola” i później „Stahlwerke Braunschweig GmbH – Werk Stalowa Wola”.
Konspiracja antyniemiecka
Tuż po zajęciu przez Niemców Stalowej Woli, rozpoczęły formować się grupy konspiracyjne. Na terenie Zakładów Południowych prężnie działać zaczęło kilka grup sabotażowych m.in. Służba Zwycięstwu Polski (SZP), którą współtworzył Kazimierz Zahorecki wraz z kolegami Dionizym Komanem i Janem Zatopiańskim. 13 listopada 1939 roku z rozkazu Naczelnego Wodza generała Władysława Sikorskiego SZP przekształcona została w Związek Walki Zbrojnej (ZWZ) i została oficjalnie zbrojną organizacją Polskiego Państwa Podziemnego. Po powołaniu ZWZ kolega Kazimierza Dionizy Koman został mianowany komendantem ZWZ w Stalowej Woli.
Aresztowanie
18 maja 1940 roku Kazimierz Zahorecki aresztowany został w fali aresztowań polskiej inteligencji, którą Niemcy urządzili na terenach Stalowej Woli, Rozwadowa i Niska. Wówczas aresztowani zostali m.in. także jego koledzy z konspiracji – Dionizy Koman i Jan Zatopiański. Aresztowania były częścią akcji nazwanej przez Niemców „Außerordentliche Befriedungsaktion” (akcja AB). Akcja obejmowała cały teren Generalnego Gubernatorstwa i miała na celu całkowitą likwidację polskiej inteligencji oraz osób politycznie niebezpiecznych dla nowego niemieckiego porządku na ziemiach okupowanych.
Więzienie i śmierć
Wkrótce po aresztowaniu i po przesłuchaniach w katowni Gestapo w Stalowej Woli, Kazimierz Zahorecki wywieziony został z grupą więźniów do Oświęcimia, gdzie Niemcy rozpoczęli wysyłać pierwsze transporty do nowego obozu zagłady KL Auschwitz. Po przyjeździe do KL Auschwitz okazało się, że większość osób ze Stalowej Woli nie została ujęta na liście więźniów i transport ten niemiecka obsługa obozu odesłała z powrotem do więzienia w Tarnowie. W tarnowskim więzieniu Kazimierz wraz z innymi więźniami z transportu zostali uznani za niebezpiecznych więźniów politycznych i osadzeni zostali w pojedynczych celach w oddziale „IV E”.
W tarnowskim więzieniu Kazmierza Zahoreckiego i uwięzionego razem z nim kolegę Jana Zatopiańskiego Niemcy poddali ponownie brutalnym przesłuchaniom i wkrótce obaj zostali odnalezieni w swoich celach martwi. Śmierć Jana Zatopiańskiego jak i Zahoreckiego była upozorowaną manipulacją Niemców. Upozorowane samobójstwa stalowowolskich konspiratorów miały przestraszyć innych więźniów i sprowokować ich, aby zaczęli sypać współwięźniów dla uratowania swojego życia. Po brutalnych śledztwach, które zakończyły się śmiercią obu stalowowolskich konspiratorów nikt nie został wydany.
Po śmierci w katowni ciała zamordowanych Niemcy wydali Polakom i pozwolili ich pochować. Zapewne akt ten również był propagandowy mający na celu przestraszenie Polaków i miał posłużyć dla nich jako ostrzeżenie. Lokalna ludność pochowała Kazimierza Zahoreckiego jak i jego kolegę Jana Zatopiańskiego na cmentarzu w Tarnowie. Dzięki temu znane były ich miejsca pochówku. Niestety po latach groby zostały zapomniane, a współczesna lokalna społeczność nie wiedziała do niedawna kim oni byli.
Odnalezieni po latach
W 2017 roku Fundacja KEDYW badając życiorysy stalowowolskich żołnierzy SZP-ZWZ podjęła próbę ustalenia miejsc pochówków Zatopiańskiego i Zahoreckiego kontaktując się z zarządcą tarnowskich cmentarzy oraz Instytutem Pamięci Narodowej w Krakowie. Wkrótce okazało się, że istniały dokumenty wskazujące datę i miejsca ich pochówków. Po sprawdzeniu tych miejsc okazało się, że grób Jan Zatopiańskiego przetrwał, niestety przez emigrację jego rodziny grób popadł w ruinę i został przeznaczony do ponownego pochówku. Jednak dzięki interwencji Fundacji udało się zatrzymać proces ponownego pochówku w tym miejscu.
Gorzej było z grobem Kazimierza Zahoreckiego ponieważ nie miał nagrobka. Mimo to udało się zlokalizować miejsce pochówku i ustalić, że Kazimierz nigdy nie był ekshumowany, ani też nie było w jego miejscu kolejnych pochówków. Po latach pertraktacji z krakowskim IPN, Fundacja wciąż oczekuje informacji z Biura Upamiętnień Walk i Męczeństwa IPN o permanentnym upamiętnieniu grobu Kazimierza Zahoreckiego. Oczekując na wieści z IPN, w 2024 roku Fundacja oznaczyła groby Jana Zatopiańskiego oraz Kazimierza Zahoreckiego tymczasowymi tabliczkami.

Cześć Jego Pamięci!
MW / MKDAK
Bibliografia: Archiwum Muzeum Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej (w organizacji), Dionizy Garbacz „Brunatne Lata”.
© 2016-2026 MKDAK. Wszelkie Prawa zastrzeżone. Kopiowanie tekstów, zdjęć lub filmów bez zgody zabronione!
aktualizacja 14.1.26
