4 marca 1965 r. zmarł Józef Magda – rozwadowski „Żołnierz Wyklęty”

(fot. M. Rehorowska)

Józef Magda

ur. 14 września 1910 r. – zm. 4 marca 1965 r.

Józef Magda urodził się w wsi Kotowa Wola w dzisiejszym powiecie stalowowolskim. Dzieciństwo i wczesną młodość spędził w Tarnobrzegu. W wieku 21 lat został powołany do służby wojskowej. W latach 1931-1933 służył w 14 Pułku Ułanów we Lwowie. Po ukończeniu służby wojskowej zawarł związek małżeński z Marią Stanisławską i przeprowadzili się do Rozwadowa (dzisiejszej dzielnicy Stalowej Woli), gdzie zamieszkali przy ul. 3 maja 35. Z zawodu Józef Magda był fryzjerem, po przeprowadzeniu do Rozwadowa otworzył prywatny zakład fryzjerski przy ul. Jagiellońskiej. Z żoną Marią mieli troje dzieci.

Konspiracja antyniemiecka

Józef Magda od wybuchu II wojny światowej brał czynny udział w konspiracji. Po utworzeniu Armii Krajowej został żołnierzem rozwadowskiej placówki AK o krypt. „Wilcze Łyko”. Według relacji rodzinny brał udział w likwidacji Martina Fuldnera – niemieckiego zarządcy majątku Lubomirskich w Charzewicach (dzisiejszej dzielnicy Stalowej Woli). W rozwadowskiej AK uczestniczył w akcjach odbijania więźniów i jeńców sowieckich z transportów kolejowych jadących do niemieckich obozów, które przewijały się przez Rozwadów. Uczestniczył i pomagał w akcjach przerzucania polskich rodzin spod okupacji sowieckiej na tereny Generalnej Guberni. Przykładem tej pomocy jest rodzina Zawołów z Rozwadowa.

Tak okres okupacji niemieckiej wspominali córka Anna i syn Janusz:

Przez cały okres okupacji nasz dom był nachodzony przez gestapo w poszukiwaniu ojca, jednak uniknął aresztowania, bo ukrywał się z dala od domu. W opowiadaniach naszej mamy o tamtych jakże trudnych dla nas czasach przewijał się motyw dobrych i złych sąsiadów w odniesieniu do konspiracyjnej działalności naszego ojca. Wiele dobrego mówiła o bliskiej naszej sąsiadce pani Kapraszowej, która nieprawdziwymi informacjami o przebywaniu ojca udaremniła „wizyty” gestapo pod naszym dachem. Z wielką przykrością natomiast wymieniała niedalekich sąsiadów z rogu ul. Szewskiej i Hubala, rodzeństwo Olgę i Mieczysława S. jako konfidentów pracujących najpierw dla Niemców, a następnie dla NKWD. Za tę zdradziecką współpracę z okupantem Wojskowy Sąd Podziemny w Przemyślu na Olgę S. wydał zaoczny wyrok śmierci. Świadkiem w powyższej sprawie była jedna z mieszkanek z ulicy Szewskiej, a bezpośrednio wykonawca wyroku przy udziale naszego ojca był żołnierz AK Antoni Żmija z Charzewic. Z powodu niewybuchu granatu wyrok nie został wykonany.

 

Konspiracja antysowiecka

Po wkroczeniu Armii Czerwonej na tereny Polski, Józef Magda postanowił kontynuować swoją działalność konspiracyjna zdając sobie sprawę, że nadchodzi nowa fala terroru, którą tym razem szykowali Polakom Sowieci. Po rozwiązaniu Armii Krajowej wstąpił w szeregi „Wolność i Niezawisłość” (WiN) Rady Nisko. Niestety za sprawą wspomnianego wcześniej sąsiada konfidenta został aresztowany przez NKWD.

Aresztowanie

Aresztowanie ojca wspominali córka Anna i syn Janusz w następujących słowach:

Nasz ojciec szczęśliwie uniknął aresztowania przez Niemców, ale nie uniknął zatrzymania przez NKWD. Nastąpiło to w 1946 r. za przyczyną wspomnianego powyżej Mieczysława S. Po powrocie do domu ponownie trafił do więzienia w 1947 r. Tym razem był przetrzymywany i torturowany w rzeszowskim zamku. To jeszcze nie był koniec peerelowskiej „troski” o naszego ojca. Ponownie, po raz trzeci, znalazł się w tym samym więzieniu 21 października 1949 r. Razem z naszym ojcem zostali wtedy aresztowani:

  • Karczyński Władysław z Rozwadowa
  • Konicki Władysław z Rozwadowa
  • Myk Wacław z Rozwadowa

W śledztwie wypełnionym po brzegi najokrutniejszymi torturami zadawanymi przez ubeckich oprawców na rzeszowskim zamku nasz ojciec i trzej koledzy przebywali do 18 stycznia 1950 r. W tym dniu odbył się ich proces sądowy. Owocem tegoż były wieloletnie wyroki więzienne, które odbywali w kamieniołomie Knurów k. Krakowa, w Raciborzu, we Wronkach, Strzelcach Opolskich i innych.

Nasz ojciec opuścił więzienie na mocy amnestii z roku 1956. Do domu i rodziny wrócił bardzo chory i pozbawiony chęci do życia w PRL-u, a więc pod rządami, które okrutnym terrorem wprowadził Stalin za pośrednictwem PKWN-u. Zmarł 4 marca 1965 r. w wieku 55 lat. Osierocił i pozostawił w wielkiej biedzie i bezustannej inwigilacji i dyskryminacji przez służby bezpieczeństwa żonę i troje dzieci.

Wyrok Wojskowego Sądu Rejonowego w Rzeszowie (fot. M. Rehorowska)

 

Józef Magda spoczywa na Cmentarzu Parafialnym w Stalowej Woli – Rozwadowie.

Cześć Jego Pamięci!

MW

zródło: Maria Rehorowska „Rozwadów nad Sanem i Charzewice w konspiracji antyniemieckiej i antysowieckiej”, Anna Tietze-Latawiec, Janusz Magda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *