19 stycznia 1945 r. komendant główny AK gen. Leopold Okulicki wydał rozkaz rozwiązania AK
19 stycznia 2026
W obawie przed szybkim zajęciem terytorium Polski przez sowieckie wojska, komendant główny Armii Krajowej gen. Leopold Okulicki ps. „Niedźwiadek” chcąc uniknąć masowych represji żołnierzy AK rozwiązał siły zbrojne Polskiego Państwa Podziemnego. Niestety czarnego scenariusza dla żołnierzy AK nie udało się powstrzymać rozwiązaniem AK i tysiące żołnierzy wkrótce znalazło się albo w transportach na Syberię albo w więzieniach.
Generał Okulicki podejrzewając podstępność szybko zajmujących tereny Polski Sowietów chciał ocalić żołnierzy polskiego podziemia i rozkazał wszystkim nie ujawniając się i pozostać w ścisłej konspiracji. Jednak bezwzględne sowieckie wojsko i brutalne NKWD pozostało bezlitosne wobec żołnierzy AK już w pierwszych miesiącach „wyzwolenia”.
Poniżej cała treść ostatniego rozkazu gen. Okulickiego do żołnierzy Armii Krajowej:
Gen. Leopold Okulicki ps. „Niedźwiadek”, ostatni komendant główny Armii Krajowej.
M.P. 19 stycznia 1945
Postępująca szybko ofensywa sowiecka doprowadzić może do zajęcia w krótkim czasie całej Polski przez Armię Czerwoną. Nie jest to jednak zwycięstwo słusznej sprawy, o którą walczymy od 1939. W istocie bowiem – mimo stwarzanych pozorów wolności – oznacza to zamianę jednej okupacji na drugą, przeprowadzoną pod przykrywką Tymczasowego Rządu Lubelskiego, bezwolnego narzędzia w rękach rosyjskich. Żołnierze! Od 1 września 1939 r. Naród Polski prowadzi ciężką i ofiarną walkę o jedyną Sprawę, dla której warto żyć i umierać o swą wolność i wolność człowieka w niepodległym Państwie. Wyrazicielem i rzecznikiem Narodu i tej idei jest jedyny i legalny Rząd Polski w Londynie, który walczy bez przerwy i walczyć będzie nadal o nasze słuszne prawa. Polska, według rosyjskiej recepty, nie jest tą Polską, o którą bijemy się szósty rok z Niemcami, dla której popłynęło morze krwi polskiej i przecierpiano ogrom męki i zniszczenie Kraju. Walki z Sowietami nie chcemy prowadzić, ale nigdy nie zgodzimy się na inne życie, jak tylko w całkowicie suwerennym, niepodległym i sprawiedliwie urządzonym społecznie Państwie Polskim. Obecnie zwycięstwo sowieckie nie kończy wojny. Nie wolno nam ani na chwilę tracić wiary, że wojna ta skończyć się może jedynie zwycięstwem słusznej Sprawy, tryumfem dobra nad złem, wolności nad niewolnictwem. Żołnierze Armii Krajowej! Daję Wam ostatni rozkaz. Dalszą swą pracę i działalność prowadźcie w duchu odzyskania pełnej niepodległości Państwa i ochrony ludności polskiej przed zagładą. Starajcie się być przewodnikami Narodu i realizatorami niepodległego Państwa Polskiego. W tym działaniu każdy z Was musi być dla siebie dowódcą. W przekonaniu, że rozkaz ten spełnicie, że zostaniecie na zawsze wierni tylko Polsce oraz by Wam ułatwić dalszą pracę – z upoważnienia Pana Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej zwalniam Was z przysięgi i rozwiązuję szeregi AK. W imieniu służby dziękuję Wam za dotyczasową ofiarną pracę. Wierzę głęboko, że zwyciężymy nasza Święta Sprawa, że spotkamy się w prawdziwie wolnej i demokratycznej Polsce. Niech żyje Wolna, Niepodległa, Szczęśliwa Polska.
Dowódca Sił Zbrojnych w Kraju Niedźwiadek Gen. Bryg.
Sowiecki terror
Prorocze słowa gen. Okulickiego o zamianie jednej okupacji na drugą w ostatnim rozkazie do żołnierzy AK spełniły się Polakom jak najgorszy sen. Ten okrutny sen, niosący tysiące ofiar trwał później kolejne 45 lat. Nowi okupanci z sowieckiej NKWD i ich komunistyczni pomagierzy z Urzędu Bezpieczeństwa okazali się być równie brutalni jak okupant niemiecki.
Sam generał Okulicki dwa miesiące po wydaniu rozkazu rozwiązania AK został ofiarą nowego okupanta. Wkrótce został aresztowany przez NKWD i natychmiast wywieziony do Moskwy. Tam wraz piętnastoma członkami Polskiego Państwa Podziemnego został postawiony przed sowieckim sądem i oskarżony o szpiegostwo, dywersję i terroryzm na tyłach sowieckiej Armii Czerwonej. W procesie sądowym nazywanym dziś „Procesem szesnastu” – gen. Okulicki otrzymał wyrok 10 lat więzienia. Mimo to zginął kilka miesięcy później w moskiewskim więzieniu w niewyjaśnionych okolicznościach.