5 czerwca 1972 r. odszedł Rudolf Golik – żołnierz rozwadowskiej ZWZ, AK i WiN

Rudolf Golik ps. „Zych”, „Zagłoba”

ur. 11 sierpnia 1904 r. – zm. 5 czerwca 1972 r.
Żołnierz Wojska Polskiego II RP
Żołnierz Związku Walki Zbrojnej (ZWZ) placówki „Wilcze Łyko” w Rozwadowie
Żołnierz Armii Krajowej (AK) placówki „Wilcze Łyko”, „152” w Rozwadowie
Żołnierz Wolność i Niezawisłość (WiN)


Rudolf Golik urodził się 11 sierpnia 1904 r. Rodzina jego pochodziła z Pilchowa koło Stalowej Woli. Przed wojną wprowadził się do własnego domu w Charzewicach, dzisiejszej dzielnicy Stalowej Woli przy ul. Lipowej, gdzie do dziś mieszkają następne pokolenia Golików. W okresie międzywojennym odbył służbę wojskową w Marynarce Wojennej w Pińsku. Był wielkim Patriotą i człowiekiem o wielkim sercu, pomagał wszystkim, którzy potrzebowali pomocy, często narażając swoje życie. Był bardzo lubiany i ceniony wśród żołnierzy konspiracji na terenie Rozwadowa i Stalowej Woli.

Konspiracja

W rozwadowskiej konspiracji działał od samego jego początku najpierw w Związku Walki Zbrojnej (ZWZ), a później w Armii Krajowej. Był żołnierzem i dowódcą w rozwadowskiej placówce AK o kryptonimach „Wilcze Łyko”, „152”. Pełnił również funkcję oficera broni w Komendzie Obwodu Nisko – Stalowa Wola i komendanta Oddziału Wojskowej Straży Ochrony Powstania (WSOP), której zadaniem było podczas akcji „Burza” chronić miasto podczas wycofywania się Niemców. Podczas akcji jego grupa miała zabezpieczać drogę na przejeździe kolejowym Rozwadów – Turbia.

Jako żołnierz AK brał udział w wielu akcjach. Uczestniczył w słynnej Akcji „F”, której zadaniem było wykonanie wyroku na niemieckim zarządcy majątku Lubomirskich Martinie Fuldnerze i jego rodzinie. Brał udział w planowaniu Akcji „31” mającej za zadanie odbicia Komendanta Obwodu Nisko – Stalowa Wola AK Kazimierza Pilata ps. „Zaremba” z więzienia Gestapo w Stalowej Woli.

Jego dom na ul. Lipowej często służył do spotkań konspirantów już od samego rozpoczęcia wojny. W domu często ukrywał zagrożonych aresztowaniem, „spalonych” i rannych w walkach z Niemcami. Po zabiciu przez Gestapo Komendanta Kazimierza Pilata u siebie w domu ukrywał przed aresztowaniem żonę i syna komendanta, a następnie pomógł im bezpiecznie przedostać się do Zakopanego gdzie przeżyli wojnę.

W sierpniu 1944 r. po walce Sowietów z wycofującymi się Niemcami zbierał i zabezpieczał z jego patrolem na terenie Rozwadowa i Charzewic porzuconą broń i amunicję.

Prześladowany przez UB

Po rozwiązaniu Armii Krajowej w styczniu 1945 r. przystąpił do walki z nowym sowieckim okupantem w szeregach Wolności i Niezawisłości (WiN) na terenie Rozwadowa. Z przynależność do AK i WiN został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa (UB), po czym został skazany i więziony wiele lat. W ubeckich katowniach przeszedł brutalne śledztwa i torturowania. Na jednej takiej sesji przesłuchiwań wyrywano mu paznokcie, ale nie złamał się i nikogo nie wydał. Jak wielu jego kolegów, wrócił po kilku latach z ubeckich katowni schorowany.

Po tak zwanej „odwilży” 27 kwietnia 1972 r. został odznaczony przez komunistów Krzyżem Armii Krajowej za walkę w szeregach AK w latach 1939 – 1945. Nie doczekał jednak wolnej Polski, zmarł 5 czerwca 1972 r. w Charzewicach. Spoczywa na Cmentarzu Parafialnym w Rozwadowie.

Cześć Jego Pamięci!

 

MW/Fundacja KEDYW
Bibliografia: Archiwum Muzeum Kierownictwa Dywersji Armii Krajowej (w organizacji), Maria Rehorowska „Rozwadów nad Sanem i Charzewice w konspiracji antyniemieckiej i antysowieckiej”.


Pierwsze w Polsce Muzeum Kedywu – elitarnego pionu dywersyjnego Armii Krajowej powstaje w czynie społecznym z inicjatywy Fundacji KEDYW. Nasza działalność opiera się na wolontariacie i darowiznach ludzi dobrej woli. Bez twojego wsparcia nie osiągniemy celu! WESPRZYJ NAS! 

Konto bankowe: SANBank Nadsański Bank Spółdzielczy
Nr konta: 05 9430 0006 0046 7597 2000 0001
KOD SWIFT: POLUPLPR
Lub bezpiecznie kartą płatniczą przez system płatności PayPal